II Edycja wyścigu „Górale na Start” – podsumowanie

Druga edycję „Górali na Start" mamy już za sobą. Odbyła się ona w Szczawnie Zdroju. Od samego rana zaświeciło przepiękne słońce, pogoda dopisała. Dopisali też zawodnicy, wśród których wielu było na „Góralach" po raz pierwszy.

Pomysł na wykorzystanie zabytkowej Muszli pozwolił na uniknięcie chaosu wokół biura zawodów, doskonale prezentował się na niej występ magików i ceremonia dekoracji.

Kask Trasa dla jednych zbyt łatwa, wymagała jednak pewnych umiejętności i pohamowania brawury. Na zdjęciu obok można zobaczyć kask jednego z uczestników, który uległ zniszczeniu po upadku w trakcie trwania wyścigu. MTB.Walbrzych.pl dołącza się do apelu autora zdjęcia, który prosząc o zamieszczenie go, napisał:

„lepiej stracić kasę na kask, który jak ten na zdjęciu uległ zniszczeniu, niż stracić głowę nie mając kasku".

Dekoracji zwycięzców dokonał Burmistrz Szczawna Zdroju Tadeusz Wlaźlak i pomagający nam działacz MTB Wieża Anna – Paweł Grobelny. Już za półtora tygodnia oprócz medali, wręczane będą bony na zakup części rowerowych. Zachęcamy do startu i uczestnictwa w III edycji, nawet start w tych jednych zawodach daje szanse na wygraną w wielkim losowaniu nagród.

O nagrodach wkrótce……. Do zobaczenia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Wyniki: Górale na Start – edycja II (aktualizacja)

Poniżej zamieszczamy wyniki drugiej edycji "Górali na Start". 

Wyniki drugiej edycji "Górali na Start"

Klasyfikacja generalna po drugiej edycji "Górali na Start"

Zapraszamy także do galerii, gdzie znaleźć można zdjęcia z tej imprezy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

II Edycja wyścigu „Górale na Start”

Przypominamy, że już 2 września w Szczawnie Zdroju odbędzie się II edycja wyścigu "Górale na Start" !!!.

Impreza rozgrywana będzie według ramowego programu, czekają nas jednak atrakcje w nim nieujęte. Po wyścigu dzieci (start o godz. 11:15) w muszli koncertowej w Szczawnie odbędzie się konkurs na najszybszą wymianę dętki. Po zakończeniu zmagań dzieci starszych (start godz. 12:00) na scenie wystąpią magicy z pokazem iluzjonistycznym. Zaś po zakończeniu wyścigu młodzieży (start o 13:00), specjalny konkurs przygotowały Panie z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej. W każdym konkursie przewidziane są nagrody rzeczowe.

Przypominamy, że w wyścigu może wziąć udział każdy, bez względu na udział w I edycji. Cenne nagrody w postaci bonów do sklepów rowerowych dla 6 najlepszych w każdej kategorii (oprócz "> 30", gdzie będą 3 nagrody), przyznane będą po trzeciej edycji.

I rzecz najważniejsza, startujący w pierwszej edycji zobowiązani są do używania tamtych numerów, w razie zagubienia, zniszczenia, proszę o kontakt redakcja@mtb.walbrzych.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Szosowe Górskie Mistrzostwa Polski w Walimiu 2-3.09.2006 r.

Szosowe Górskie Mistrzostwa Polski w WalimiuJuż w najbliższy weekend, po zakończeniu Górali na Start w Szczawnie Zdroju, warto wybrać się na inną imprezę kolarską.

W podwałbrzyskim Walimiu odbędą się Górskie Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym, zabraknie tylko ellity mężczyzn. W sobotę, o godzinie 15:00 wystartują kobiety (kat. open), a w niedzielę warto wybrać się na wyścigi juniora i kategorii U-23.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Uphill Szklarska Poręba 2006

Mamy dobrą wiadomość dla lubiących podjazdy!!!

Już 15 lipca 2006 w Szklarskiej Porębie odbędą się zawodu uphillowe (w jeżdzie pod górę). Jeżeli chcecie wziąć w nich udział, to kolejną miłą informacją jest wysokość startowego – tylko 15 pln. Organizator przewiduje bardzo atrakcyjne nagrody:

  • I miejsce 2000 złotych plus nagrody rzeczowe
  • II miejsce 1000 złotych plus nagrody rzeczowe
  • III miejsce 500 złotych plus nagrody rzeczowe
  • IV miejsce 300 złotych plus nagrody rzeczowe
  • V miejsce 200 złotych plus nagrody rzeczowe
  • VI miejsce150 złotych plus nagrody rzeczowe

Więcej informacji i zapisy przez Internet na stronie www.sprint.karkonosz.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dzikie DH na Dzikowcu !!!

Downhill w Boguszowie 2006Informujemy, że 6 sierpnia na Dzikowcu odbędą się zawody Downhillowe (DH) – zjazd w dół.

Trasa ma długość ok 1.5km z odcinkami o dość dużym nachyleniu, do tego bandy i oczywiście hopy. W ubiegłym roku, kiedy zawody odbywały się po raz pierwszy, bardzo wielu zawodników widząc trasę powątpiewało w swoje umiejętności.

Zawody przeprowadzone zostaną w kategoriach:

  • kobiety,
  • pro,
  • hobby

Jeśli chcecie zobaczyć jak było w ubiegłym roku, podajemy link do strony ze zdjęciami z zawodów:

Kontakt z organizatorem:

Polecamy tę imprezę, w ubiegłym roku była ona niewiarygodnie klimatyczna, a w tym roku zawody nakręca SUPERLIGA. Niewątpliwie organizatorzy wyznaczyli jedną z trudniejszych tras w Polsce, bardzo widowiskową dla kibica. Jeszcze raz zapraszamy wszystkich zjazdowców, freeriderów i kibiców.

Poniżej zamieszczamy również regulamin i orientacyjną mapkę. Gratulujemy również organizatorom – oby tak dalej.

Mapka

regulamin.pdf

(december)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Mistrzostwa Polski w Maratonie MTB – oczami startującego

Jedna z największych imprez rowerowych w Polsce – oficjalne Mistrzostwa Polski zawodowców i amatorów w Maratonie MTB – już za nami. Wyścig odbył się 18.06.2006 roku w Wałbrzychu, w Książu, zaś start ostry ze Szczawna Zdroju.

Nie będziemy tu podawać wyników, czy analizować jazdy poszczególnych kolarzy zawodowych, bo te wszystkie informacje znajdziecie na oficjalnej stronie bikemaratonu, podamy jedynie, że zwycięzcami w kategorii Pro zostali Anna Szafraniec i Marek Galiński, zaś wśród nielicencjonowanych Ilona Cieślar i Patryk Sawicki.

Zajmiemy się raczej aspektem startu amatora w takim maratonie. Właściwie każdy, kto posiada kask i na rowerze jeździ częściej niż raz w tygodniu może podjąć się próby startu w maratonie MTB, oczywiście najpierw na krótszym dystansie (mega, piccolo, mini). Dopiero kiedy zweryfikuje się swoje możliwości na krótszych pętlach, można spróbować dłuższego dystansu (giga, grande, mega).

W całej historii Polskich maratonów ten był bardzo szczególny, za sprawą świetnej trasy, którą opracował i wytyczył Adam Szczurowski, zdobywca Pucharu Polski w Maratonach z ubiegłego roku. Zaprojektował on olbrzymią, 86-cio kilometrową pętlę, z której jadący pętlą mega (krótszą) zjeżdżali na 36 kilometrze. Wielu zawodników było pod wrażeniem takiego rozwiązania, jak również zaskoczonych, że wokół Wałbrzycha można wytyczyć tak ciekawe trasy (podobne rozwiązanie zastosowali tydzień wcześniej organizatorzy maratonu w Boguszowie – Gorcach). Tak więc trasa spotkała się z dużą aprobatą i muszę powiedzieć, że może być to nowy trend w Polsce, oczywiście tam, gdzie można takie wspaniałe pętle poprowadzić. Jednakże ostatnio istnieje tendencja do skracania tras maratonów, co w coraz większym stopniu przeszkadza zawodnikom, tak więc wydłużanie tras (do rozsądnych granic), powinno iść w parze z wytyczeniem tak ciekawych pętli.

Wracając do przebiegu Mistrzostw Polski:
Pogoda dopisała znakomicie: było ciepło i słonecznie (niektórzy narzekali na upał), chociaż poprzedniego dnia troszkę padało. Mimo to trasa była sucha i dobrze przygotowana, jechało się bardzo przyjemnie. Wydawało mi się, że ranga Mistrzostw Polski, oraz udział zawodowców troszkę odstraszy od udziału w tym wyścigu, ale się pomyliłem – frekwencja była odpowiednia, prawie osiemset osób na starcie to znakomity wynik, biorąc pod uwagę, że tydzień wcześniej odbył się maraton MTB w Boguszowie – Gorcach. Zawodowcy z oczywistych względów zajęli miejsca na początku stawki, reszta ustawiała się zgodnie z czasem przybycia na start (przynajmniej większość). Ruszyliśmy z Książa powoli peleton dojechał do pierwszego zakrętu… i tylko tam, bo później, mimo iż do Szczawna był przejazd honorowy i to nagle na liczniku było już prawie 40 km/h. Pomijając jednak ten fakt, to barwny peleton przejeżdżający przez Wałbrzych do Szczawna Zdroju przez Podzamcze, prezentował się wspaniale. Rozciągnięta grupa ośmiuset kolarzy jadących główną drogą robiła wrażenie na mieszkańcach i innych użytkownikach dróg.

Mam wrażenie, że gdy zakończyliśmy przejazd honorowy i nastąpiło zatrzymanie koło Teatru Zdrojowego, to niektórzy byli nie tyle rozgrzani, co zmęczeni. Ale po starcie ostrym żarty się skończyły i na wszystkich czekał już pierwszy podjazd i trudny zjazd – Wzgórze Gedymina, gdzie na zjeździe we znaki dawały się głównie korzenie. Tam też złapałem gumę, ale nie przejąłem się tym zbytnio, a poruszając ten temat chciałem zwrócić uwagę na pewien fenomen: czy wy również zauważyliście, że zaledwie kilkaset metrów po starcie, teoretycznie w miejscach, gdzie nic nie powinno się dziać zazwyczaj ktoś już stoi i pompuje dętkę? Postanowiłem zatem potraktować resztę wyścigu nie tyle turystycznie, co notując spostrzeżenia, uwagi i reakcje innych rowerzystów na maraton, trasę, obsługę, bufety itd. Generalnie już na podjeździe pod Chełmiec ludzie narzekali że jest ciężko, ale dopiero na zjeździe przekonali się, że to bardzo trudna góra, w zasadzie większość schodziła z rowerów, nie próbując nawet zjechać. A zjazd był trudny technicznie: kamienisty i wąski o dużym nachyleniu (część wiodła po trasie do downhillu). Po zjeździe do Rosochatki robiło się już prościej, ale za to znów podjazd po zboczu Chełmca. Ten fragment był prosty, ale wielu kolarzom dał się we znaki dość długo odcinek skrajem lasu i łąki, zrobiło się bardzo gorąco i duszno. Ale atmosferę podgrzał jeszcze bardziej zjazd do Bacówki po bardzo stromym zboczu. Widziałem wielu uśmiechniętych po zjeździe z tej łąki, ale również kilka niebezpiecznych sytuacji i zwątpienie w oczach tych, którzy patrzyli w dół i zastanawiali się, czy mają tędy zjechać, czy sprowadzić. Zapewniam, że łatwiej było zjechać, ale wiele osób popełniło błąd i zeszło z rowerów. Przy drugim bufecie (pierwszy był przed podjazdem na Chełmiec), zlokalizowanym w pobliżu Bacówki można było nieco ochłonąć i przygotować się do podjazdu pod Trójgarb. Wszędobylskie muchy i skwar nie są sprzymierzeńcami kolarzy podczas mozolnego wspinania się w górę na rowerach, ale nagrodą za wysiłek był oczywiście zjazd. Ponownie stromy i techniczny pozwalał cieszyć się możliwościami roweru górskiego. Tu właśnie następował rozjazd na małą i dużą pętlę ja wybrałem tę mniejszą ze względu na kiepską kondycję, więc wypowiem się tylko o tej części trasy, chociaż przytoczę również opinie o dużej pętli zasłyszane tuż po zakończeniu maratonu.

Zawodnicy wybierający małą pętlę w nagrodę otrzymali zjazd z Trójgarbu i ciężki odcinek przez rejony Modrzewca. Spokojnie zrobiło się już koło strugi i w zasadzie aż do Książa nie było już żadnych trudnych odcinków i można było skoncentrować się na utrzymaniu tempa i odnowieniu sił po morderczych podjazdach pokonanych do tej pory. Dodam, że na metę w Książu oczekiwałem z utęsknieniem i jadąc koło Państwowego Stada Ogierów cieszyłem się, że za chwilę sobie odpocznę, ale zapomniałem o „agrafkach" przygotowanych przez Adama „na dowidzenia" – dobiły wielu ludzi…w tym mnie.

Ale chyba to wszystko składa się na idealny przepis na Maraton MTB, po prostu z definicji jest on „górski": ukształtowanie terenu decyduje o walorach i czynniku trudności. Z pełną odpowiedzialnością twierdzę, że ta trasa była godna Mistrzostw Polski. Podobnie organizacja: ilość personelu na trasie była imponująca, wszyscy startujący mogli odczuć, że organizator zapewnia bezpieczeństwo: wszystkie przejazdy były obstawione przez Policję, bezpieczeństwa pilnowało też wielu Strażników Miejskich z Wałbrzycha i Szczawna Zdroju, na trasie obsada organizatora rozstawiona była w newralgicznych punktach. Dlatego dziękujemy wszystkim zaangażowanych w realizację tego przedsięwzięcia, nie usłyszałem na ten temat żadnej krytycznej uwagi z ust zawodników. Narzekali startujący na dużej pętli, gdyż trochę niewłaściwie rozstawiono trzeci i czwarty bufet. Natomiast oznakowanie było wyśmienite. Chociaż jechałem jako jeden z ostatnich i czasem nie było już widać nikogo z przodu, to ani razu nie pomyliłem drogi i zwracałem uwagą na dużą ilość tabliczek z oznakowaniem.

Generalnie start w tak zorganizowanym maratonie i po takiej trasie to wielka frajda, to tam można odnaleźć sens słowa „górskie" opisujące kolarstwo jakie uprawiamy. Zaś frekwencja i opinie zawodników potwierdzają potrzebę i sens organizacji tak dużych imprez rowerowych. Mam nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się również na kolejnym wałbrzyskim maratonie MTB.

Jeśli posiadacie zdjęcia z tej imprezy, to serdecznie zapraszamy do ich wysyłania na adres: admin@mtb.walbrzych.pl – umieścimy je na stronie.

december

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Bike Maraton 2006 – trzy miesiące poszukiwań ciekawych terenów

Trzy miesiące poszukiwań ciekawych terenów, dwa tygodnie ostatecznych przygotowań i ostatnie gorączkowe dni znakowania trasy. Maraton ten to także blisko sto osób przygotowującej go załogi, z czego blisko 50 osób na trasie. Sam przebieg maratonu wspierało jeszcze kilkunastu ratowników GOPR-u, trzy karetki, policja, straż miejska Szczawna Zdroju i Wałbrzycha.

Ale się opłaciło, mieliśmy do czynienia w Wałbrzychu z największą imprezą kolarską od blisko dwóch lat, czyli od zakończenia Mistrzostw Europy w MTB w 2004. Szkoda tego okresu, ale cieszymy się, że Wałbrzych znów doczekał się pozytywnych opinii w całej Polsce właśnie dzięki kolarstwu. Widać to było na dziesiątkach największych stron poświęconych tej dyscyplinie. Podkreślano tam właśnie profesjonalne oznakowanie i zabezpieczenie trasy, a także jej wyjątkowość krajobrazowa.

Tereny po których przejeżdżali tegoroczni uczestnicy Mistrzostw Polski w Maratonie są dużej części znane naszym bikerom, Choć mimo, że maratony przejeżdżają przez Chełmiec już od prawie 8 lat, przyjeżdżający do naszego miasta wciąż zaskakiwani są ogromem wysiłku, jaki trzeba włożyć w pokonanie tej góry. A zjazdy poprowadzone z jego szczytu nigdy zyskały i nie zyskają miana łatwych.

Lecz już po 30 kilometrach od startu kolarze wjechali w tereny, które są przyszłością tego sportu w naszych okolicach. Masyw Trójgarbu, gdyż o nim mowa daje ogromne możliwości wytyczania bardzo ciekawych maratonów. Dowodem tego był właśnie dwie imprezy jakie odbyły się tam w czerwcu, opisywane Mistrzostwa Polski, a także rozegrana tam tydzień wcześniej kolejna edycja Pucharu Polski w maratonie Eska Gatorade Maraton. Połączenie szerokich dróg leśnych z niebezpiecznymi wąskimi ścieżkami pomiędzy drzewami. Widoki na całe Karkonosze, z górującą nad nimi Śnieżką. Przepiękne twory skalne, a także poczucie głębi natury jakie daje masyw Trójgrabu jest niepowtarzalne.

Warto wybrać się na dłuższą wycieczkę. Końcówka trasy maratonu osadzona była na ścieżce rowerowej wokół Książańskiego Parku Krajobrazowego, należała do najprostszych momentów na trasie, być może jej przetarcie przez blisko 800 osobowy peleton kolarski zachęci więcej osób na spędzenie tam niedzielnego po południa na rowerze.

Do zobaczenia na trasie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Bike Maraton – 18 czerwca 2006

Intel Bike Maraton

Mistrzostwa Polski w Maratonie MTB już w 18.06.2006 r. Niedzielę!!!

Start: Książ, Start honorowy: Szczawno Zdrój

Zapraszamy! 

(więcej…)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Górale Na Start – Start już za nami.

Na wstępie przepraszamy zawodników startujących w kategorii Kobiety, Junior i Mężczyźni open, za problemy przy podliczaniu czasów i miejsc, ale poprawimy ten element na kolejnych zawodach i mamy nadzieję, że pójdzie o wiele sprawniej.

Wyścig rozpoczął się na stadionie „Górnika" w dzielnicy Nowe Miasto, ale runda przygotowana przez Adama Szczurowskiego biegła po terenie Parku Jana III Sobieskiego w Wałbrzychu. W opinii zawodników była ona trudna technicznie, ale bardzo ciekawa i większości taka trasa w stylu cross-country bardzo się podobała.

Cieszymy się bardzo, że dołączyli do nas młodzi kolarze nie tylko z Wałbrzycha, ale chociażby z Głuszycy, Świdnicy i innych pobliskich miejscowości.

Pogoda dopisała nam bardzo, było słonecznie i ciepło, zawodnikom przydały się bidony, które dawaliśmy, można było również napełnić je u nas wodą, każdy miał też zapewniony posiłek.

Ogromną atrakcja był profesjonalny pilotaż wyścigu na motorze, najmłodsi mogli doświadczyć niezwykłych emocji i to właśnie między nimi walka była najbardziej zacięta. Wyścig kategorii dzieci 10 – 13 lat (kobiety i mężczyźni) rozpoczęła Pani Halina Pankanin, Zastępca Prezydenta Miasta Wałbrzycha. Najliczniejszą grupą byli jednak juniorzy i mężczyźni open, z których wielu rozpoczynało swoją przygodę z kolarstwem właśnie na góralach, ale dziesięć lat wcześniej.

Były atrakcje takie jak wymiana dętki na czas, konkurs na prawidłowe ubieranie kasku, oraz pokaz magii. Rozlosowaliśmy wiele nagród min. koszulki rowerowe „Miasto MTB", pompki rowerowe, lampki i wiele innych związanych bardziej, lub mniej z rowerem.

Zapraszamy już dziś wszystkich na kolejne edycje: 02.09.2006 roku w Szczawnie Zdroju oraz 16.09.2006 roku w Książu. Przewidujemy również wiele atrakcji, kolejne losowania nagród i ponownie wspaniałą zabawę. Przypominamy, że numery startowe odebrane na I edycji obowiązują przez wszystkie trzy edycje!!!

Górale na Start – 11.06.2006 – Wyniki (plik pdf)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwum. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.