Kwiecień, miesiąc, w którym rozpoczyna się sezon. Ten otwierający go wyścig w Sobótce odbył się 2 kwietnia. Zawodowcy mają już za sobą pierwsze starty w Pucharze Świata. Jednak, gdy nie podchodzi się do tego sportu tak zawodowo, nie należy obawiać się jeszcze braku formy. Jej szczyt przy planach startu, które obejmują cały rok, powinien być zaplanowany na okolice czerwca, lipca. Opóźnianie tego momentu wydłuża okres, w którym można się cieszyć z maksymalnych osiągnięć.
Dlatego pierwsze starty w maratonach, mniejszych zawodach (np. Mistrzostwach Dolnego Śląska w uphillu, które odbędą się 7 maja 2006 roku), należy potraktować jak kolejny, trochę bardziej intensywny trening. Warto też udać się na intensywniejszy objazd naszych przełęczy w Górach Sowich. W kwietniu zwiększa się trochę intensywność wykonywanych treningów, akcent zwrócony jest na rozwijanie zdolności funkcjonowania organizmu, przy zwiększonym zakwaszeniu (patrz słownik: mleczan). Dzięki takim treningom zwiększa się nieznacznie VO2 max (patrz słownik), a to wpływa na możliwość przejechania większej ilości kilometrów, przy tym samym zużyciu energii. Najbardziej widoczne jest podniesienie granicy między metabolizmem tlenowym, a beztlenowym.
Efekt ten wpływa na opóźnienie nadejścia momentu, w którym nie możemy już przekręcić korbą. Organizm pracuje dużo sprawniej przy dużo większej intensywności. By tego dokonać, należy wykonywać treningi poniżej progu LT2 (patrz słownik). Częstotliwość nadal 4 do 6 treningów tygodniowo, optymalną liczbą jest 5 treningów.
Pierwszy tydzień po tygodniu regeneracyjnym, który kończył ostatnią serie przygotowań, powinien być oparty na, trzech mocnych treningach. Jeden z nich, to 1,5 godziny w terenie pagórkowatym ( np. okolice Strugi czy Starych Bogaczowic).Drugi to po 30 minutach spokojnej jazdy ( rozgrzewka) 5 x 6 minut (przerwy około 4 minut pomiędzy każdym kolejnym wysiłkiem), najlepiej na jakimś podjeździe, by osiągana była wartość tętna pod LT2 (słownik), czyli nie jest to wysiłek maksymalny. Po takim treningu można zrobić dzień wolny. Ostatnim jest trening wytrzymałościowy, który winien trwać maksimum 2-2,5h. Zwrócić należy przy nim szczególną uwagę na częstotliwość pedałowania (okolice 100-120 obrotów korby na minutę), zwiększy to trochę intensywność treningu i uczy zwracać uwagę, na właściwą karencję. Podczas tego treningu, który najlepiej by był odbywany w grupie, powinny pojawić się kilkukrotnie zmiany tempa (krótkie ucieczki, 20 sekundowe sprinty na tablice, inne przyśpieszenia). Pozostałe dni przeznaczone są na treningi z grupy kompensacyjnych, regeneracyjnych. Gdyż najważniejsze jest odpowiednie dozowanie odpoczynku. Gdy podczas wykonywanych powtórzeń, zauważamy nagły spadek sił (wolniejsza jazda, odległość przejechana mniejsza), należy przerwać trening. Nie dotyczy to oczywiście sytuacji, gdy odległość i tempo pozostają te same, a nam się po prostu nie chce. Również planując treningi dzień po dniu, należy pamiętać o tym, że wypoczęty organizm lepiej reaguje na wysiłek fizyczny. Dlatego należy trzymać się zasady, że po cięższym treningu następuje spokojniejszy dzień. Stopień intensywności kolejnych tygodni, powinien wzrastać. Z tym, że w drugim tygodniu, treningi wytrzymałościowe powinny być mniej intensywne a dłuższe (nawet do 4 h), a trening intensywny, powinien mieć charakter interwału (patrz słownik: trening interwałowy).
Trzeci tydzień w swym charakterze przypominać powinien pierwszy. Zmniejsza się długość treningów wytrzymałościowych, a zwiększa się intensywność. Najlepiej by również pojawił się trening typu 5 x 8 minut oraz interwałowy. Planując obciążenia w treningu interwałowym, należy zawsze kolejny trening zaplanować na trochę wyższym poziomie. To znaczy, że musimy zwiększyć bądź jego objętość (większa ilość interwałów), bądź zmniejszać czas przerw pomiędzy kolejnymi interwałami.
Czwarty tradycyjnie poświęcony regeneracji, wszystkie obciążenia ulegają redukcji, minimum o 30%. Ma to pozwolić na regeneracje organizmu po dość ciężkim okresie i przygotować do maja, w którym istnieje najwięcej możliwości startów. W całym kwietniu, szczególną uwagę należy zwrócić również na częstotliwość pedałowania, która powinna zawierać się między 90-120 obrotów korby na minutę.
A.Sz.




